Metropolia GZM / fot. GZM
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zakończyła pierwsze na taką skalę w Polsce badania poziomu dwutlenku azotu (NO₂), charakterystycznego zanieczyszczenia pochodzącego głównie z transportu samochodowego.
Wyniki pokazują, że jedynie
Transport w centrum uwagi
– Nie jest źle, ale oczywiście może być lepiej. Wyniki tych badań mają przede wszystkim charakter edukacyjny i nie zastępują danych z państwowego systemu monitoringu powietrza – mówi Igor Śmietański, wiceprzewodniczący zarządu GZM.
– Dla nas są one impulsem do dalszych działań na rzecz rozwoju transportu publicznego oraz wspierania gmin w ograniczaniu niskiej emisji transportowej, chociażby poprzez wymianę taboru na bezemisyjny, utrzymanie systemu Metrorower czy budowę sieci velostrad – dodaje.
Metropolia GZM na tle innych miast Polski
Badania przeprowadzone na przełomie stycznia i lutego 2025 roku obejmowały Katowice, Gliwice, Zabrze, Bytom, Rudę Śląską, Sosnowiec, Dąbrowę Górniczą, Chorzów, Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie, Świętochłowice i Czeladź. W sumie pobrano próbki z blisko 700 lokalizacji. W 51 z nich stężenie NO₂ przekroczyło 40 µg/m³ – dopuszczalną normę obowiązującą w Polsce.
Dla porównania, przekroczenia stwierdzono wcześniej w większym odsetku lokalizacji w innych dużych miastach: Kraków – 59%, Warszawa – 54%, Poznań – 40%, Wrocław – 39%, Łódź – 33% (badania z 2021 roku).
Dlaczego dwutlenek azotu jest groźny?
NO₂ to cichy zabójca, którego wpływ na zdrowie człowieka potwierdzają liczne badania. Nawet niewielki wzrost stężenia tego gazu w powietrzu – o zaledwie 10 µg/m³ – może:
● zwiększyć ryzyko zachorowania na astmę o 10–17%,
● podnieść ryzyko infekcji dróg oddechowych u dzieci o 9%,
● zwiększyć ryzyko zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli o 6%.
Dane ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wykazują wyraźny związek między stężeniem NO₂ a nagłymi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego: zawałem serca, udarem mózgu czy migotaniem przedsionków.
Niepokojące są również wyniki badań dotyczących dzieci. W Barcelonie wykazano, że uczniowie z najbardziej zanieczyszczonych dzielnic uzyskiwali wyniki gorsze nawet o 8–23% w testach pamięci i koncentracji. Podobne obserwacje poczynili naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego: w dniach z wyższym stężeniem NO₂ dzieci miały problemy z utrzymaniem uwagi, a ich zdolności poznawcze spadały nawet o 20%.
Co dalej po publikacji raportu?
Badania zostały przeprowadzone przez Stowarzyszenie Alarm Smogowy przy użyciu pasywnych próbników rozmieszczonych m.in. na przystankach i w parkach. Próbki analizowano w laboratorium w Szwajcarii.
Choć większość lokalizacji w GZM mieści się w normach, wyniki stanowią dla władz Metropolii silny sygnał do dalszych działań. Szczególnie że – jak pokazuje raport wojewódzki – ruch samochodowy odpowiada za 44–69% emisji tlenków azotu w miastach GZM objętych monitoringiem GIOŚ.


