GZM - Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia


Deszczowa edycja maratonu na rowerach górskich



Adam Sikora / fot. Magdalena Wójcik

Pomimo deszczowych warunków szósta edycja Bike Atelier MTB Maratonu w sezonie 2017 przyciągnęła blisko 500 uczestników. Zawodnicy startujący w Psarach mieli przed sobą nie lada wyzwanie. Czekała na nich wymagająca i pofałdowana trasa, którą organizatorzy zapowiadali jako jedna z najtrudniejszych w cyklu. Na podobnej, choć nieco zmodyfikowanej rundzie ścigano się również w poprzednich dwóch sezonach, jednak obfite opady sprawiły, że pętla stała się jeszcze trudniejsza.

Jazdę uprzykrzały spore ilości błota, liczne kałuże i samo ukończenie wyścigu mogło być powodem do dumy. Pomimo takich niedogodności, z dystansem PRO o długości 64 kilometrów zmierzyło się ponad 100 zawodników. Spośród nich najszybszy był Dariusz Batek, jeden z czołowych specjalistów w maratonie MTB w Polsce, reprezentant kraju na imprezach mistrzowskich.

Wygrał on zdecydowanie, nie pozostawiając złudzeń swoim rywalom. Drugiego Marcina Budzińskiego pokonał aż o prawie 8 minut. Tyle samo stracił trzeci na „kresce” Karol Kucięba.

– Był to mój pierwszy start na tej trasie i muszę przyznać, że w kilku miejscach zaskakiwała. Pętla była techniczna, z kilkoma ciekawymi singlami i fragmentami siłowymi. Do tego padało, zrobiło się błoto i jazdy na pewno to nie ułatwiało – opowiadał zwycięzca. – Postanowiłem przetestować rywali na pierwszym, poważnym wzniesieniu. Tam zaatakowałem i uzyskałem przewagę. Udało się dotrzymać ją do samej mety i sięgnąć po kolejne zwycięstwo w cyklu Bike Atelier MTB Maraton – dodaje.

Najlepszą z pań była Zuzanna Krzystała, który podobnie jak Batek, ukończyła wyścig z dużą przewagą (blisko 6 minut) nad kolejną zawodniczką, Aliną Serafin. Ania Wajzer zameldowała się na 3.miejscu.

Z uwagi na nieprzerwanie padający deszcz, wielu zawodników zdecydowało się na krótszy dystans, HOBBY (25 kilometrów). Na linii startu usytuowanej na stadionie Isky Psary, stanęło ponad 330 osób. Rywalizacja była bardzo zacięta, gdyż triumfatora wyłonił dopiero sprint z 4-osobowej grupki. Największą prędkością na finiszu popisał się Mateusz Zoń, wyprzedzając Tomasza Pierwochę oraz Andrzeja Binkowskiego. Prowadząca „czwórka”, którą uzupełnił Grzegorz Kubaczka, wjechała na metę ok. półtorej minuty przed grupką pościgową.

Julita Fira zwyciężyła w klasyfikacji kobiet. Co ciekawe była ona jedną z najmłodszych zawodniczek ścigającą się w Psarach na dystansie HOBBY, startując w kategorii 16-18 lat. Druga Monika Grzebinoga straciła do niej niecałe 4 minuty. Małgorzata Kustra-Kapol wywalczyła wśród pań 3. lokatę.

Uczestnicy rywalizujący w ramach kategorii FAMILY, czyli młodzi rowerzyści jadący w towarzystwie swojego opiekuna, również mieli do pokonania trasę HOBBY. Z tego grona najlepszy był Arkadiusz Hazuka, choć mocno po piętach deptał mu Oliwier Machura. Ostatnie miejsce na podium zdobył Dominik Gondro.

Swoje oddzielne wyścigi mieli także najmłodsi miłośnicy rowerowej zabawy. Dzieci w każdym wieku mogły spróbować swoich sił na krótkich odcinkach, dopasowanych do ich możliwości.

Impreza w Psarach była szóstą w tegorocznym cyklu Bike Atelier MTB Maraton. Do rozegrania pozostały już tylko dwie – 10 września w jurajskich gminach Żarki/Janów/Niegowa, a także 30 września w Ustroniu. Zapisy już trwają za pośrednictwem strony bikeateliermaraton.pl.



Udostępnij artykuł!




Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia: