GZM - Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia


Jak nazwać nowy KZK GOP?



Karol Nowicki / graf. ilustracyjne

Od kilku dni metropolię rozpala jeden temat - likwidacja KZK GOP. Ten międzygminny organizator publicznego transportu na terenie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, czyli na obszarze obecnej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, powstał aż 26 lat temu, w dawnych czasach, krótko po obaleniu Muru Berlińskiego. Żyliśmy z KZK GOP na dobre i złe. Nie ulega wątpliwości, że w regionie kończy się pewna epoka. Patrząc na niedawny start systemu elektronicznych biletów ŚKUP, mieszkańcy mogą być pełni obaw, jednak wszyscy mamy też nadzieję, że z tą zmianą przyjdzie lepsze.

Na miejsce KZK GOP ma powstać nowy organizator, mający wspólną taryfą biletową objąć również przewoźników w GZM, którzy do tej pory obsługiwali podróżnych poza KZK GOP, czyli MZK Tychy i MZKP Tarnowskie Góry. Komunikacja publiczna jest w każdej metropolii czołowym zadaniem, od którego w dużym stopniu zależy komfort codziennego życia wszystkich mieszkańców. Dlatego uwaga jaka skupia się na tym procesie jest wyjątkowo duża. A warto skupić się na każdym aspekcie zmiany. Również tak wydawałoby się mało istotnym, jak nazwa. Będziemy jej przecież używać codziennie!

Czy powstanie kolejny językowy po-twór?

Póki co o nowym tworze, który ma zastąpić KZK GOP mówi się po prostu... nowy twór. Bez nazwy, może by nie zapeszać. Bo jest się czym przejmować. Na naszym lokalnym poletku mamy bowiem wyjątkowe szczęście do skomplikowanych nazw pochodzących od skrótów nazw skomplikowanych jeszcze bardziej. Taką nazwą jest KZK GOP, którą tylko najwytrwalsi potrafią rozszyfrować. Inna nazwa? ŚKUP! No proszę, czy naprawdę zwykła karta elektroniczna musi nosić nazwę od skrótu formalnego "Śląska Karta Usług Publicznych"? W Rybniku podobna kartę, która powstała dekadę wcześniej i bez takich zgrzytów jak ŚKUP, nazwano po prostu E-kartą. Można?

Owszem, mamy też w regionie prostą trzyliterową skrótową nazwę która doskonale się przyjęła i nie wyobrażamy sobie innej - DTŚ, czyli Drogowa Trasa Średnicowa. Stało się tak, ponieważ skrót stał się szybko nazwą własną, łatwo odmienialną i potoczną. Skręcamy na "deteeśkę", jedziemy "deteeśką", aż z "deteeśki" zjedziemy. I tu jest klucz do sukcesu - nazwa musi być łatwa do posługiwania się w potocznej mowie. Dlatego, nawet karkołomna nazwa Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, ma dużą szansę się przyjąć właśnie w skrócie jako "giezetem".

Ruszmy w miasto "METRObusem"!

Chociaż w regionie tak bardzo lubimy wszystkie te udziwnione skróty, to czy w drodze kompletnego wyjątku, takiego "szokującego" eksperymentu, nie moglibyśmy zbliżającego się nowego komunikacyjnego tworu nazwać prościej? Czy naprawdę musi powstać jakiś MZTZ (Metropolitalny Związek Transportu Zbiorowego), albo MZTZGZ (nie zapominajmy o Górnym Śląsku i Zagłębiu!). Stwórzmy nazwę, którą będziemy mogli w codziennym życiu łatwo używać. Jesteśmy jedyną metropolią w Polsce i długo nią będziemy, więc może METRObus - nazwa powszechnie stosowana przez wiele światowych metropolii. Skoro jedziemy metropolitalnym autobusem, to dlaczego nie po prostu metrobusem? "Wsiądź do metrobusa", "metrobusem w 15 minut", "WI-FI w metrobusie" - czy tak nie jest łatwiej?

Rozmawiajmy o codziennym użyciu nazwy, która tak mocno wejdzie w nasze życie. Będzie na naszych ustach przez długie lata!



Grafiki z użyciem sygnetu KZK GOP powstały wyłącznie w celu ilustracyjnym dla polemicznego artykułu (Karol Nowicki).



Udostępnij artykuł!




Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia: